Przygotujcie się na dużą dawkę ważnej, popularno-naukowej wiedzy. 13. czerwca 2006 r., w samym sercu Bieszczadów, naukowcy z Uniwersytetu Jagiellońskiego uruchomili superczułą stacje pomiarową badającą rezonans Schumanna. Dzięki ulokowaniu aparatury w Bieszczadach, wyniki niezwykle ważnych badań pozwolą nie tylko poznawać zmiany klimatyczne na Ziemi, ale również zrozumieć istotę oraz wpływ fal elektromagnetycznych na życie człowieka.
Od 14. lat, naukowcy z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego prowadzą w Bieszczadach badania zjawisk geofizycznych za pomocą pomiarów fal ultraniskiej częstotliwości, w szczególności fal ELF (z ang. Extremely Low Frequency – superniska częstotliwość) i związanego z nimi rezonansu Schumanna – mało poznanego i niezwykle interesującego zjawiska fizycznego zachodzącego w atmosferze Ziemi. Zdobyte na przestrzeni lat doświadczenia oraz rozwój zminiaturyzowanej technologii pozwoliły na uruchomienie stacji pomiarowej nowej generacji, która umożliwi prowadzenie stałych i bardziej dokładnych badań. Bieszczadzkie badania ELF trwają od czternastu lat, a teraz, w okolicy Zatwarnicy, otwarto stację badawczą.
Świat wpada w rezonans
Aby zrozumieć wagę tego naukowego wydarzenia oraz istotę prowadzonych przez naukowców badań, warto przyswoić garść informacji z zakresu fizyki, astronomii oraz budowy ziemskiej atmosfery.
Ziemia, podobnie jak większość planet Układu Słonecznego, posiada atmosferę składającą się z warstwowo rozmieszczonych obszarów różniących się składem chemicznym i fizycznymi właściwościami. Zaprzyjaźnionych z Bieszczadami naukowców interesuje szczególnie jedna z części rozpościerających się od wysokości ok. 60km – jonosfera. Ta warstwa atmosfery charakteryzuje się szczególnymi właściwościami. Dzięki wpływowi aktywności Słońca, aktywności burzowej na naszym globie oraz ziemskiemu magnetyzmowi, budujące ją zjonizowane gazy mają szalenie ważny wpływ na propagację czyli rozchodzenie się fal elektromagnetycznych ziemskiego i ludzkiego pochodzenia.
W roku 1952 niemiecki uczony Winfried Otto Schumann przewidział zjawisko występowania rezonansu zachodzącego pomiędzy powierzchnią Ziemi a jonosferą – zjawiska związanego z magnetyzmem ziemskim i aktywnością Słońca, mającego - jak się zdaje - duży wpływ na wszystkie procesy zachodzące na naszej planecie. Również te związane z powstaniem życia na ziemi. Naukowcy potwierdzili obecność tego zjawiska jeszcze w 1957 roku, wtedy też rozpoczęto pionierskie badania związanych z nim fal radiowych niskich częstotliwości.
Zjawisko rezonansu Schumanna pozwala na prowadzenie pomiarów oddziaływania aktywności Słońca i procesów występujących w magnetosferze Ziemi. Każde zmiany natężenia pola magnetycznego Ziemi, docierający do niej wiatr słoneczny, a nawet towarzyszące trzęsieniom ziemi zjawiska elektryczne, mają swoje odzwierciedlenie właśnie w tym rezonansie. Istnieje możliwość prowadzenia pomiarów wszystkich zjawisk tego typu zachodzących w dowolnym miejscu na Ziemi właściwie z każdego miejsca – wszystko właśnie dzięki szczególnej cesze propagacji fal radiowych ultraniskiej częstotliwości.
Przez wiele lat, przeszkodą w prowadzeniu tego typu badań stały ograniczenia techniczne. Zakres badań obejmuje fale geo- i elektromagnetyczne o częstotliwości od ok. 3 do 60 herców, wymagających gigantycznych systemów anten odbiorczych (fale o tej częstotliwości potrzebowały anten o długości kilkudziesięciu tysięcy kilometrów!). Dopiero postęp technologii, a szczególnie miniaturyzacja i bardziej energooszczędny sprzęt pozwoliły na rozpoczęcie bardziej regularnych badań zjawiska.
Spośród zabudowy Zatwarnicy wyróżnia się jeden szczególny budynek. To zrekonstruowana bojkowska chyża. To właśnie takie miejsce, a nie impreza organizowana na stadionie, przy budynku gminy lub na parkingu, potrafiło zaczarować Bieszczady „Kiermaszem bojkowskim”. Obejrzyj foto- i videoreportaż z imprezy.
Jeśli ktoś nie może wziąć udziału w bojkowskiej imprezie w Bandrowie Narodowym, będzie miał drugą, bojkowską okazję. 1 sierpnia 2010 w Zatwarnicy odbędzie się „Kiermasz bojkowski” z interesującymi koncertami, warsztatami rękodzieła i rzemiosła ludowego i innymi atrakcjami.
Burzowa, bardzo dynamiczna pogoda w Bieszczadach potrafi zaskoczyć nie tylko turystów, ale i miłośników obserwowania zjawisk atmosferycznych. Przekonali się o tym mieszkańcy okolic Soliny, Leska i Baligrodu 18 lipca 2010r. Mniej więcej nad tymi miejscowościami można było zaobserwować niezwykle spektakularne chmury z gatunku Cumulus mammatus.
Spośród zabudowy Zatwarnicy wyróżnia się jeden szczególny budynek. To zrekonstruowana bojkowska chyża. To właśnie takie miejsce, a nie impreza organizowana na stadionie, przy budynku gminy lub na parkingu, potrafiło zaczarować Bieszczady „Kiermaszem bojkowskim”. Obejrzyj foto- i videoreportaż z imprezy.
Mimo, że bieszczadzka populacja wilka obecnie nie zmniejsza się, to owiane kontrowersyjnymi legendami zwierzę zobaczyć w Bieszczadach jest bardzo trudno. Nawet leśnicy i osoby, które od lat zajmują się badaniem karpackich drapieżników zawodowo, przypadki spotkania wilka oko w oko mogą policzyć na palcach obu rąk. Niektórzy mają jednak na tyle szczęścia, że udaje im się go nawet sfilmować...
Komentarze: (7)